Paweł Bobołowicz
Walka o ukraińską ziemię
Na Ukrainie trwa bitwa o ziemię. I nie chodzi o walki na wschodzie tego kraju, lecz o możliwość kupna i sprzedaży ziemi rolnej. W obrocie mogą się znaleźć miliony hektarów. 72% ukraińskich ziem to ziemia rolna. Zniesienie moratorium na jej sprzedaż mogłoby Ukrainie przynieść od 10 do 50 mld USD w ciągu 2–3 lat. Ale jednocześnie pojawiają się podstawowe pytania: do kogo trafi ta ziemia i kto na tym zarobi? Na uruchomienie rynku sprzedaży ziemi naciska Międzynarodowy Fundusz Walutowy, w kolejce ustawiają się ukraińscy oligarchowie i najwięksi światowi gracze. Jednak wielu ukraińskich polityków ostrzega: ziemia to ostatni zasób, który Ukraina posiada. I nie jest on odnawialny.
Swój człowiek w resorcie rolnictwa
23 maja br. do dymisji podał się minister polityki rolnej Ukrainy Taras Kutowyj. Podziękował za współpracę i zaufanie prezydentowi Poroszence i premierowi Hrojsmanowi. Dymisja musi być jeszcze zaopiniowana przez komisje Rady Najwyższej i zaakceptowana przez samą Radę. Minister nie wygłaszał żadnych ostrych deklaracji, nie obciążał nikogo winą. Jednak ukraińscy komentatorzy nie mają wątpliwości, że decyzja ta nie jest spowodowana nowym planami na życie ministra, lecz świadczy o ścieraniu się wielkich grup lobbystów, dla których sektor rolnictwa ma pierwszorzędne znaczenie. Wśród jej przyczyn pojawia się kwestia nie najlepszych relacji ministra z premierem Hrojsmanem, który w resorcie rolnictwa ma swojego człowieka, Maksyma Martyniuka.
Martyniuk współpracował z obecnym premierem, gdy ten jeszcze był prezydentem Winnicy. Wtedy Martyniuk był specjalistą od architektury i budownictwa – zresztą w 2014 roku objął szefostwo Państwowej Inspekcji Architektury i Budownictwa, ale już po roku szefował Państwowej Służbie ds. Geodezji, Kartografii i Katastru. 22 lipca 2016 roku został natomiast zastępcą ministra rolnictwa. Nieoficjalnie mówi się, że Martyniuk, będąc wiceministrem rolnictwa, ma silniejszą pozycję niż sam minister i w dodatku utrzymuje bezpośrednie relacje z premierem.
Tymczasem ministrowi zabrano nadzór nad strategicznie ważnymi przedsiębiorstwami państwowymi: UKRSPYRT – największym producentem wysokojakościowego spirytusu i UKRLIS – prowadzącym gospodarkę leśną. Oba przedsiębiorstwa to olbrzymie pieniądze i często pojawiające się oskarżenia o korupcję. Na korupcję w UKSPYRT nawet oficjalnie żalą się producenci ukraińskich alkoholi. Nie ulega wątpliwości, że ten, kto kontroluje te obszary, posiada też olbrzymie wpływy. Taras Kutowyj je stracił.[related id=21851]




