Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

„Panie i Panowie, Szanowni Murzyni” – czy tak Niemcy chętnie zwracaliby się do Polaków?

Fot. Konrad Tomaszewski | Radio Wnet

Dlaczego rozwiązania prawne, które w Niemczech gwarantują sędziom niezależność, w Polsce łamią zasady demokracji i praworządności? Czy Polska jest prymitywnym krajem bez kultury prawnej?

Jan Bogatko w Poranku WNET w rozmowie z Andrzejem Abgarowiczem opowiedział o tym, jak w Niemczech komentuje się przeprowadzane przez rządzący w Polsce obóz zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Otóż reformy te komentuje się w sposób, „którego można oczekiwać, czyli w sposób bardzo negatywny”. Obowiązuje zasada, że wszelkie zmiany i inicjatywy rządu PiS są oceniane negatywnie, cokolwiek by się działo.

Jako przykład gość podał wywiad przeprowadzony przez „Deutsche Welle” z profesor prawa z Bonn Anne Sanders. Ma on znamienny tytuł „Polska. Państwo prawne w demontażu”. Profesor opisuje w nim, jak wygląda mianowanie sędziów w Niemczech. Na szczeblu federalnym sędziów wybiera komisja wyboru sędziów, która składa się z posłów i ministrów sprawiedliwości landów, a później mianuje ich federalny minister sprawiedliwości. Profesor zauważa, że rząd i parlament mają bardzo duży wpływ na ten wybór. Nie zaskakuje więc jej to, że rząd w Polsce ucieka się do argumentacji, że wprowadza reformy wzorowane właśnie na rozwiązaniach niemieckich.

Tymczasem według Anne Sanders różnica jest taka, że ten system w Niemczech jest już od dawna stosowany i wypracowała się zasada „check and balance”, dzięki czemu sędziowie mogą pracować niezależnie. Innymi słowy – jak podsumował to Jan Bogatko – „w Polsce jest to niemożliwe, Polska jest na innym etapie rozwoju, jest prymitywnym państwem bez kultury prawnej”. Porównał to do sytuacji, gdy Heinrich Lübke, prezydent RFN w latach 1959-69, podczas wizyty w Liberii zwrócił się do zgromadzonych słowami „Panie i Panowie, Szanowni Murzyni”.

Z kolei aktualny niemiecki minister sprawiedliwości Heiko Maas wezwał do izolowania Polski w ramach Unii Europejskiej. Groźby te nie są według Jana Bogatki realne, ale tworzą klimat zastraszania i stawiania Polski w jednym szeregu z Turcją. Heiko Mass już wcześniej w podobny sposób wypowiadał się na temat Polski, mijając się przy tym z faktami.

O tym, a także o Mikołaju Iwickim – przodku Jana Bogatki – który w 1610 r. ufundował obraz Matki Bożej Pocieszenia w Orchówku można usłyszeć w części szóstej Poranka WNET nadawanego z Orchówka.

JS

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook