Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Turecki sąd skazał sędziego trybunału ONZ na 7,5 roku więzienia za „członkostwo w organizacji terrorystycznej”

Fot. Wikipedia Commons

Turecki sąd skazał na 7,5 roku więzienia sędziego Mechanizmu Narodów Zjednoczonych dla Międzynarodowych Trybunałów Karnych (MICT) Aydina Sedafa Akaya – poinformował w czwartek trybunał w Hadze.

Jak oświadczył trybunał w komunikacie, działania Turcji oznaczają „dalsze łamanie statusu sędziego Akaya”, który objęty jest immunitetem dyplomatycznym na mocy prawa międzynarodowego.

Sędzia Akay został zatrzymany w Turcji, swoim rodzinnym kraju, 21 września ub.r. w ramach czystek po nieudanym wojskowym zamachu stanu z 15 lipca, w wyniku którego zginęło 240 osób.

Z komunikatu MICT wynika, że Akay został skazany we wtorek za członkostwo w FETO, Terrorystycznej Organizacji Fethullaha Gulena, muzułmańskiego kaznodziei Fethullaha Gulena. Gulen od lat mieszka w USA i jest oskarżany przez Ankarę o przygotowanie lipcowego puczu.

MICT to ustanowiony przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w 2010 r. trybunał, który ma za zadanie przejęcie jurysdykcji, praw, obowiązków i najważniejszych funkcji Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy oraz Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii po wygaśnięciu ich mandatów. Mechanizm składa się z dwóch wydziałów: do spraw Rwandy i Jugosławii. Obydwa wydziały Mechanizmu mają wspólnych 25 sędziów i jednego prezesa, którym jest Theodor Meron.

Według Merona aresztowanie Akaya, jego „przetrzymywanie i postępowanie sądowe przeciwko niemu są niezgodne z zapewnieniem mu immunitetu dyplomatycznego przez ONZ, a także z wiążącym nakazem (zwolnienia go), wydanym (przez MICT) w styczniu 2017 r.”.

Po udaremnionej próbie wojskowego zamachu stanu ze względu na podejrzenia o powiązania z ruchem Gulena w Turcji zawieszono w obowiązkach lub zwolniono ponad 100 tys. urzędników, nauczycieli, sędziów, prokuratorów. Te bezprecedensowe czystki wywołują krytykę Zachodu.

Rada Bezpieczeństwa ONZ może wywrzeć na Ankarę różnego rodzaju naciski, w tym dyplomatyczne; może też nałożyć na nią sankcje. Na razie nie wiadomo, jakie działania podejmie.

PAP/JN

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook