Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Gigantyczna nadwyżka handlowa Niemiec większa od chińskiej o 100 miliardów. Krytyka Trumpa jest uzasadniona

fot. Radio Wnet

Skrajny protekcjonizm gospodarczy Niemiec destabilizuje Europę i świat. Ich nadwyżka handlowa może być przyczyną kolejnego globalnego kryzysu, a już jest poważnym problemem krajów strefy euro.

Ekonomiści Jerzy Bielewicz i dr Cezary Mech byli gośćmi Krzysztofa Skowrońskiego w przenośnym studiu Poranka Wnet na dachu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Niemcy za pomocą EBC jawnie promują swój eksport

– Niemiecka kontrola nad gospodarką europejską polega głównie  na ich sile politycznej – powiedział dr Cezary Mech, były szef Komisji Nadzoru Finansowego i doradca NBP za prezesury śp. Sławomira Skrzypka.  Przypomniał, że mają oni po traktacie Lizbońskim  największe wpływy w Komisji Europejskiej.

– Unia Europejska, jak to powiedział Trump, jest „German drive”, zarządzana przez Niemcy – przypomniał  Mech. Zwrócił uwagę na to, że Niemcy ze względu na gigantyczną nadwyżkę płatniczą w wysokości 350 miliardów dolarów „potrzebują mieć olbrzymie pole ekspansji”.

Przypomnijmy, że niemiecka nadwyżka handlowa sięgała w zeszłym roku aż 8,7 proc. PKB to jest dokładnie 297 miliardów. Biorąc pod uwagę rozmiary gospodarki RFN nie jest to rzeczą normalną, bowiem trzykrotnie większa chińska gospodarka „oskarżana” o to, że jest fabryką świata tej nadwyżki miała tylko 196 miliardów dolarów i w dodatku posiada trzykrotnie większa od niemieckiej. Warto w tym miejscu dodać, że Niemiec nie można tak jak Chin oskarżyć o protekcjonizm monetarny, co podnosiła na szczycie państw G-7 Angela Merkel w rozmowach z Trumpem, ale nie ulega wątpliwości, że protekcjonizm w innej formie jednak istnieje.

– Aktualnie widać już wyraźnie, że partnerem Niemiec w umożliwianiu ekspansji firm tego kraju został Macron – powiedział dr Mech. Zwrócił uwagę na fakt, że nadwyżka płatnicza Niemiec to nic innego, jak deficyt handlowy innych i to przy wykorzystywaniu mechanizmów jakie daje EBC.

– W systemie europejskich banków centralnych są olbrzymie nierównowagi – wtórował mu Bielewicz, który zwrócił uwagę, że Niemiecki Bank Centralny finansuje przykładowo zakup Włocha, który kupuje mercedesa. Przypomniał, że stanowisko prezydenta Trumpa na szczycie G-7 , który wskazywał na brak równowagi było po myśli krajów południa Europy.

Niemiecki protekcjonizm rujnuje bilanse płatnicze całej Europie

– Nadwyżka handlowa to niemal 300 miliardów, a pozostałe 50 miliardów to nadwyżka usług, jak też dochodów kapitałowych – powiedział dr Mech, który uważa, że jest to jeden z objawów głębokiej nierównowagi w światowej gospodarce. Zwrócił uwagę, że tak olbrzymia nadwyżka handlowa przekłada się oczywiście na deficyt w innych krajach, a szczególnie w państwach strefy euro (zwłaszcza tak zwanych  państw południa Europy), gdzie regulacje przeprowadzane przez Europejski Bank Centralny są dostosowywane i podporządkowane ekspansji firm niemieckich.

Ben Bernanke, były prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej już w 2015 roku zwrócił uwagę na to, że ogromna niemiecka nadwyżka handlowa jest również jednym z czynników destabilizujących strefę euro. Przypomnijmy, że nadwyżka handlowa Niemiec zaczęła być „kłopotliwa” od 2014 roku. Jest ona szczególnie problematyczna w państwach strefy euro. W najbardziej kłopotliwej sytuacji są tu kraje peryferyjne strefy euro, jak Hiszpania (bezrobocie w Hiszpanii to 18 procent, bezrobocie w Niemczech to 3,9 procenta). Trudno tu się oprzeć wrażeniu, że jest to dobrobyt kosztem sąsiadów, gdzie faktycznie zmniejszana jest zarówno produkcja, jak i zatrudnienie.

Transakcja roku, czyli jak PZU kupiło PEKAO SA

– Przejęcie drugiego co do wielkości banku w Polsce to bardzo ważne wydarzenie w życiu gospodarczym Polski – powiedział Jerzy Bilewicz, który od lat krytykował bardzo agresywną politykę Włochów, jaką prowadzili w ramach PEKAO SA.  

Wielką fetę, jaka odbyła się z okazji przejęcia przez PZU PKO SA w warszawskich Łazienkach, zaszczyciła swoja obecnością nawet premier Beata Szydło. Przedstawiciele PZU w przemówieniach podkreślali, że jest to wielki dzień dla polskiej gospodarki. Zdaniem Bilewicza ranga tego przejęcia jest kluczowa. W wyniku realizacji tej strategicznej inwestycji, PZU staje się największą grupą oferującą kompleksowe usługi finansowe w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej o łącznej sumie bilansowej ok. 360 mld zł (aktywa PZU, Pekao oraz Alior Banku).

– Przyszłość pokaże, czy cena była adekwatna do wartości (PZU zapłacił UniCreditowi 6,5 mld zł, zaś PFR 4,1 mld zł – przyp. red.) – powiedział Jerzy  Bilewicz, który zauważył, że teraz ubezpieczyciel musi przejąć nad bankiem kontrolę i powołać nowego prezesa. – Trzeba mieć swój zarząd, który spełnia życzenia właściciela, w tym wypadku jest to skarb państwa- powiedział Bielewicz.

– Przypomnijmy, że ostatni prezes PEKAO SA Luigi Lovaglio rokrocznie przewodził w rankingach najlepiej zarabiających prezesów banków w Polsce. W ostatnim 2016 roku było to 12,3 miliona złotych, w czasie gdy zysk banku spadł  aż o 16 procent. Aktualnie nowi właściciele banku są w trakcie działań mających na celu ustanowienie nowego zarządu oraz prezesa PEKAO SA i  „szef Rady Nadzorczej musi sobie radzić do czasu powołania nowego” – stwierdził Bilewicz.

Więcej na temat gospodarki światowej i problemach z Niemcami mówią Jerzy Bielewicz i dr Cezary Mech w rozmowie Krzysztofa Skowrońskiego. Zapraszamy do wysłuchania audycji.

Monika Rotulska, LK

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook